Beduin
Na terenie Sahary były prowadzone badania. Poszukiwano pozostałości kultury Libijskiej. Grupa badaczy została niestety zaskoczona przez burzę piaskową, rozpierzchli się w różnych kierunkach w poszukiwaniu schronienia. Nie zdążyli się bowiem jeszcze przygotować. Na szczęście znaleźli skałę, przy której mogli bezpiecznie przeczekać burzę. Niestety znaczna część zapasów poszła z burzą. Jeden z badaczy wyruszył w kierunku miasteczka po żywność. Nie zajechał daleko jak auto zdążyło się zepsuć. Do bazy było za za daleko, aby wracać. Mapa zaginęła podczas burzy, więc nie wiedział za bardzo, gdzie się udać. Wybrał pierwszy lepszy kierunek, który uznał za słuszny. Po dwóch dniach był już bardzo wyczerpany, wody już nie miał, zresztą wziął małą ilość myśląc o szybkim powrocie.
Nadeszła noc. Niedaleko wędrowała karawana, ów człowiek był uratowany. Dołączył do karawany. Beduin dał mu wodę i jedzenie. Nim poszedł powiedział. Jutro rano będziemy w mieście. A skąd to wiesz?- Spytał go archeolog.
Popatrz na niebo. Widzisz na nim gwiazdy, one wskazują nam drogę, a podróżuję już jeden dzień od oazy. Odpowiedział mu Beduin.
Jakąś godzinę później ujrzał zarysy obozu, z którego wyjechał, a który już został rozbity przez badaczy. Rano rzeczywiście dotarli do miasteczka przy małej oazie. Okazało się, że cały czas kręcił się w kółko, zanim spotkał Beduinów, mimo że cel był tak blisko. Dotarł do miasteczka i kupił żywność, sprowadził też pomoc, która naprawiła auto. A wszystko dzięki Beduinowi kierującemu się gwiazdami.
Podobnie i my możemy szamotać się w życiu i kręcić w kółko, ale mamy wspaniałego przewodnika Boga. Mamy też co co nam wskazuje właściwy kierunek do celu, jest to Biblia.
Utworzono 24.12.03