Katolicy a protestanci

   Jest to jeden z najważniejszych tematów. Uznałem, że warto go poruszyć z wielu względów. Przedstawię tu jaki powinien być stosunek między osobami różnych wyznań. Szczególnie dotyczy to kwestii protestantów i katolików. Ci pierwsi zresztą sami są mocno podzieleni, co jest dla mnie rzeczą smutną.

   Popatrzmy co mówi Pan Jezus o tych, którzy nie chodzą z nami, ale działają w imieniu Jezusa.

"A Jan rzekł: Mistrzu widzieliśmy takiego, który w twoim imieniu wygania demony i zabranialiśmy mu, ponieważ nie chodzi z nami. Wtedy Jezus rzekł do niego: Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami." (Łukasz 9.49-50)

   Popatrzmy na słowa Pawła, który pisze z natchnienia Ducha Św.

"A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów. Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. Niechże ten, co je nie pogardza tym co nie je, a kto nie je, niech niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do swego pana należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go. Jeden robi różnicę pomiędzy dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu. Albowiem nikt z nas dla siebie nie żyje i dla siebie nie umiera... Przeto nie osądzajmy już jedni drugich, ale baczcie, aby nie dawać bratu powodu do upadku lub zgorszenia" (Rzymian 14.1-7,13)

   Są różne różnice pomiędzy wyznaniami, są one nieraz mało istotne, a mimo to są powodem konfliktu. Tak było już w czasie apostołów. Pan Jezus założył  kościół, a wiernych nazwano chrześcijanami (tak nazwano ich w Antiochii). Nie byli to ani wolni chrześcijanie, ani baptyści, ani katolicy. Mimo to był to czas, kiedy były różne poglądy o czym możemy dowiedzieć się z listów. Były różnice poglądów. Jeśli coś jest ważne, Biblia o tym wyraźnie mówi i rozważanie Słowa Bożego daje zrozumienie. Możemy wtedy zauważać własne błędy, poznawać Boga i cały czas uczyć się tego, co On nam przekazuje. Oczywiście różnice poglądów zawsze będę i to nie jest nowość. W każdym wyznaniu są rzeczy do których można się "przyczepić".

   Popatrzmy na pierwszy fragment. Jest tam mowa o tym, że był taki, kto wyganiał demony w imieniu Jezusa, ale nie chodził z apostołami. Czy to oznacza, że był gorszy? Zdecydowanie nie. Bóg kocha wszystkich ludzi, chce aby każdy był zbawiony, jeśli tylko przyjmie dar łaski. Słusznie o zadufaniu niektórych w sobie mówi pewien żart:

   Był pewien człowiek, który szczerze ufał Bogu i był katolikiem. Po śmierci anioł go prowadzi i widzi, ze są tam ludzie z czasów Starego testamentu, ludzie czasów Jezusa, pierwszych chrześcijan, w końcu przechodzą przez pewną salę i anioł mu mówi, bądź cicho i ukradkiem przechodzą przez tą salę, po dojściu do miejsca, gdzie on miał przebywać człowiek ten pyta się anioła: dlaczego mieliśmy być tam tak cicho? Usłyszał odpowiedź: to protestanci, oni myślą, że są tu sami.

Czy często nie widzimy tego obrazu, jak wiele ludzi mówi: zbawienie jest u nas a reszta będzie potępiona, my jedynie właściwie wierzymy. W ten sposób krzywdzą innych chrześcijan. Popatrzmy na jeden z ważnych powodów dlaczego tak jest. Otóż mamy kilku rzemieślników, każdy z nich stara się, aby jego dzieła były jak najlepsze, a ponieważ jest ich wielu, jeden lepiej radzi sobie z tym, a drugi z czym innym. Jeden pięknie graweruje litery, a drugi robi piękne ozdoby. A teraz popatrzmy na to z drugiej strony. Przyszła zaraza, wszystkich wybiło, wszyscy muszą iść do tego co został, a został jeden. Widzi, że konkurencji nie ma, a więc nie przykłada się do roboty, bo nie widzi sensu tego, bo ludzie i tak przyjdą do niego.

   Jaki powinien być stosunek protestantów do katolików i na odwrót? Oczywiście nie jest możliwe, aby taki poklepywał drugiego po ramieniu, ale wzajemny szacunek jest bardzo ważną rzeczą. Oczywiście także, jeśli coś jest wzięto z powietrza i nie ma uzasadnienia z Biblii, to lepiej o tym powiedzieć, bo niestety wielu jest w nieświadomości i wierzą w pewne rzeczy, ponieważ taka jest już rodzinna tradycja. Podobnie jedni powinni szanować miejsca zgromadzeń drugich, bo chyba nie mile widziana jest zawiść, której wcale nie uczy Biblia, a jaką widzimy w Irlandii Północnej. Lepszym wyjściem jest spokojne przedstawienie swojego zdania. Sam nie popieram pewnych rzeczy w Kk., ale i wśród protestantów są takie rzeczy o których się zapomina.

   Są kwestie sporne także, które nie mają praktycznie żadnego znaczenia (podobnie jak te wspomniane w drugim fragmencie). Kłótnia w takiej sytuacji nie ma sensu, szczególnie, gdy Biblia nie wypowiada się zbyt jasno w pewnych kwestiach, gdyż mają one rolę drugorzędną. Sąd nie należy do nas, do nas za to należy okazywanie szacunku i miłowanie naszych bliźnich. Wrogość zostawmy komu innemu. Oczywiście nie nawołuje do ekumenizmu za wszelką cenę, co też jest opisane w temacie pod tym samym tytułem.

    Zachęcam za to do tego aby poznawać Słowo Boże i nie pozostawać w nieświadomości, bo Biblia jest pełna wielkich obietnic, a próżne gadanie może przynieść tylko szkody. Nie chodzi o wytykanie błędów, ale tylko iść tam, gdzie Bóg nas posyła i pełnić Jego wolę. Wielu nie zna Słowa Bożego, nie bądźmy dla nich zgorszeniem, bo to jest najgorsza rzecz jaką może zrobić człowiek wierzący, dać taką osobę prosto w ręce szatana.