Micheasz
Micheasz był człowiekiem średniego wzrostu. Już był osobą w dojrzałym wieku z siwymi włosami i łagodnymi mimo to rysami twarzy pełnej życzliwości, często bywał zamyślony, szczególnie po spotkaniu z Agabusem (patrz mędrcy). Ten wędrowny kupiec wywarł na niego poważny wpływ. Doszedł do wniosku, że jednak Adonaj (Pan Bóg) może uczyć swych wiernych mądrości z Pisma. Dawniej wolał opierać się na swych doświadczeniach i niezbyt przykładał wagę do innych rzeczy. Sam posiadał wielką mądrość i nauczał lud jak ma żyć, niestety widział, też, że często wszystko mieściło się w jakiś ramach i zasadach, a tu byli jacyś ludzie, którzy mówili, że nie zasady, lecz wiara i ufność pokładana w Bogu jest podstawą, że przyszedł na ziemię Mesjasz, że ludziom było darowane zbawienie.
On sam oczekiwał przyjścia Mesjasza, księgi wskazywały na ten czas. Jednak ten o którym mówiono został zabity, zaś Jego uczniowie rozgłaszali, że oto powstał z martwych i żyje. Niewiele wcześniej usłyszał o Saulu, który z prześladowcy chrześcijan, kipiącym nienawiścią ku nim, stał się ich zwolennikiem i gorliwym sługą Jezusa.
Postanowił sprawdzić, co ten człowiek ma wspólnego z Mesjaszem, w tym celu udał się do dobrze znanej osoby. Poszedł już tam o późnej porze, gdy nie można już było go poznać i wyszedł w przebraniu, nie chciał bowiem narażać się innym Ostrożnie szedł wąskimi uliczkami, w końcu trafił do domu, gdzie mieszkał ów człowiek, prosty chrześcijanin, gdyż jeśli Słowo to jest łatwe do zrozumienia i przyjęcia, jak zapewniano, to i ten mu to wyjaśni. Człowiek ten wpuścił go bez większych problemów, nasz bohater zaś podawał się za podróżnego, który pragnie zatrzymać się u Halfiego garncarza, człowieka mieszkającego niedaleko. Przy okazji spytał;
- Słyszałem, że mesjasz przyszedł, ale niestety został zabity.
- Został zabity, ale oto zmartwychwstał.
-Dlaczego On umarł, myślałem, że On odbuduje królestwo Izraela, a On tak po prostu zginął, a Rzymianie jak byli, tak są.
- To się musiało stać, aby zostały wypełnione proroctwa.
Następnie cytował tekst z Izajasza 53 rozdziału, że Mesjasz umrze za winy ludzi, że umrze niewinny, że za mękę swej duszy ujrzy potomstwo wielkie, że to właśnie się wypełniło na chrześcijanach i w Jezusie, który był "umęczony za winy nasze". Mówił o Abrahamie jak miał złożyć na ofiarę Izaaka, jak wskazywało to na rzeczywiście wykonaną ofiarę na Golgocie, mówił też o wężu miedzianym, który wskazywał na to jaką śmiercią umrze Mesjasz. Sam kapłan nie widział winy w Jezusie, ale miał dobrze w pamięci słowa Gamaliela "odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie, albo ta sprawa jest z ludzi, w niwecz się obróci; Jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem." Sam dobrze znał te słowa, ale nigdy nie przykładał do nich większej wagi. Postanowił się jeszcze upewnić w tej kwestii. Znał dobrze nienawiść do uczniów Jezusa, tak i faryzeuszy, jak i uczonych w Piśmie. Sam darzył życzliwością chrześcijan, gdyż był zwolennikiem Gamaliela i starał się uważnie go słuchać, obecnie głos jego słyszał tylko w swoim wnętrzu, ale pamięć o wielkim nauczycielu ciągle była żywa.
Dzisiaj też jest wielu ludzi, którzy nienawidzą chrześcijan, którzy znają Słowo Boże, a jednak nie uważają się za godnych bycia chrześcijanami, ale oto mamy wieść "oto dzisiaj czas łaski, oto dzisiaj dzień zbawienia"
Utworzono 28.04.04