Predestynacja

Jest to jeden z trudniejszych tematów, dlatego tutaj jest tylko moje osobiste zdanie na ten temat.

Predestynacja uczy, że człowiek już zanim się narodzi, to Bóg wie, czy będzie zbawiony ten człowiek, czy tez potępiony. W ten sposób już na człowieku jest niejako wyrok. Bóg jest wszechwiedzący, co jest niezaprzeczalnym faktem, ale spójrzmy, czy ta wszechwiedza oznacza wyrok.

Warto pierwej zobaczyć na kilka tekstów w Biblii. Ja w zasadzie ograniczę się tylko do trzech. W zasadzie uważam, ze tyle powinno wystarczyć, gdyż nie zamierzam prowadzić teologicznych dyskusji, tylko ogólnie nakreślić temat.

Zobaczmy do ks. Jonasza:

Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego.

(Ks. Jonasza 3:4-5, Biblia Tysiąclecia)

Bóg przekazał prorokowi, ze jeszcze 40 dni i miasto zostanie zburzone. Wiedział o tym. Jednak Boża wszechwiedza nie była wyrokiem. Była tylko wskazaniem na jedną z dwóch dróg. Drugą drogą było upamiętanie, co też się stało i wtedy ocalenie. Kolejną ważną sytuację opisuje II ks. Królewska.

 W owych dniach Ezechiasz zachorował śmiertelnie. Prorok Izajasz, syn Amosa, przyszedł do niego i rzekł mu: Tak mówi Pan: Rozporządź domem swoim, bo umrzesz - nie będziesz żył. Wtedy Ezechiasz odwrócił się do ściany i modlił się do Pana mówiąc: Ach, Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem, co jest dobre w Twoich oczach. I płakał Ezechiasz bardzo rzewnie. Jeszcze Izajasz nie wyszedł z dziedzińca środkowego, kiedy Pan skierował do niego słowo: Wróć i powiedz Ezechiaszowi, władcy mojego ludu: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Oto uzdrawiam cię: trzeciego dnia pójdziesz do świątyni Pańskiej

(2 Ks. Królewska 20:1-5, Biblia Tysiąclecia)

Jest to dosyć znana historia króla Ezechiasza (Hiskiasza), który był jednym z najlepszych z królów Judzkich. Starał się postępować zgodnie z wolą Bożą. Jednak i dla niego przyszło proroctwo, że umrze. Był to człowiek w kwiecie wieku, nie chciał umierać tak młodo i zwrócił się do Boga. Bóg wysłuchał jego prośbę i odmienił jego los. Również i tutaj nie został wydany wyrok.

Gdy będziecie mnie wzywać i zanosić do mnie modły, wysłucham was. A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem, objawię się wam - mówi Pan - odmienię wasz los i zgromadzę was ze wszystkich narodów i ze wszystkich miejsc, do których was rozproszyłem - mówi Pan - i sprowadzę was z powrotem do miejsca, skąd skazałem was na wygnanie.

(Ks. Jeremiasza 29:12-14, Biblia Warszawska)

Tym razem widzimy po raz kolejny, ze Bóg wskazuje na coś co się wydarzy, ale jest to warunkowe od postępowania ludzi. W tym wypadku całego narodu.

Co przemawia za niebiblijnością predestynacji? Kluczowym dowodem jest brak wolnej woli, wtedy z człowieka czyni się automat. Biblia z kolei wskazuje, że człowiek ma wolną wolę. Co w takiej sytuacji z wszechwiedzą Boga? Jest tutaj także odpowiedź i można zastosować pewną alegorię. Mamy pewną trasę, którą się poruszamy. kierowca patrząc na mapę wie dokąd jedzie. Podobnie nasze decyzje doprowadzają do pewnych wydarzeń. Jadąc z Katowic do Krakowa człowiek nie może dojechać do Wrocławia, gdyż to nie jest ta strona. Kierowca zna efekt podejmowania swoich decyzji, widzi go na mapie i na znakach informacyjnych. Bóg wie, co się stanie jeśli dokonamy pewnych wyborów w naszym życiu, co jak najbardziej nie oznacza, że narzuca nam co mamy wybrać. Każdemu dał raczej wolną wolę. Zna efekt naszych decyzji, ale je same pozostawia w naszych rękach. Podobnie jak to było w wypadku powyższych tekstów.

Teraz z drugiej strony, czyli to, że Bóg czasami także zmusza. Za najlepszy przykład można podać nawrócenie Saula (Szawła), którego wręcz działanie Boże rzuciło na kolana. Ukazał mu Bóg swoją moc i w ten sposób skierował na właściwą drogę. Kolejną postacią jest faraon. Jego serce zostało znieczulone i Bóg pozostawił zatwardziałym jego serce, aby ukazać na nim swoją moc i by pokazać, jako przykład dla przyszłych pokoleń, ze Bóg sprzeciwia się tym, którzy Go nienawidzą, a jest z tymi, którzy go miłują.

Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim.

(Ks. Wyjścia 7:3, Biblia Tysiąclecia)

Pan uczynił upartym serce faraona, króla egipskiego, który urządził pościg za Izraelitami. Ci jednak wyszli z podniesioną ręką.

(Ks. Wyjścia 14:8, Biblia Tysiąclecia)

Rzecz ta wyszła od Boga. Faraon stał się więc przez swoją zatwardziałość, narzędziem w Jego rękach. Jednak czy był na to skazany? Wyraźnie możemy przeczytać we wcześniejszych fragmentach, że ciemiężył Izraela. Im bardziej widział jego wzrost, tym nakładał surowsze prawa. Te wydarzenia zaś były już tylko konsekwencją jego zatwardziałości i nienawiści do narodu wybranego. Zagłuszenie głosu sumienia i zatwardzenie serca właśnie prowadzą do oddalenia się od Boga i szukania własnych rozwiązań, a kiedyś może się okazać, że ta droga wcale nie była dobra, dobra zaś okazuje się droga o której mówili ci, którzy wierzyli w Boga. Lecz czy tego nie poznasz za późno?

Utworzono 02.05.04