Sąsiedzi
Było dwoje sąsiadów.
Jeden mieszkał naprzeciw drugiego na jednym piętrze, wspólnego domu.
Pierwszy z nich, był człowiekiem bardzo pobożnym, żył według dekalogu i nie
widział większej świętości.
Drugi natomiast, był nazwijmy go przeciętnym człowiekiem. Nigdy, nikomu nie
zrobił umyślnie krzywdy. Czasem zapomniał, że dziś niedziela i nie poszedł do
kościoła. Raz za dużo wypił, kiedyś się z kimś pokłócił, kiedyś się czegoś
pożyczył i zapomniał oddać.
Taki zwykły człowiek, który czasem nie zauważał swoich błędów.
Nie podobało pierwszemu z sąsiadów. Chcąc mu pokazać swą niechęć, przy każdym
jego widocznym z zewnątrz przewinieniu stawiał jedną cegiełkę przed swoimi
drzwiami.
Po kilku latach zamurował drzwi.
Gruby mur oddzielał go od ludzi. Od ludzi ciałem i duszą.
Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.
Podziękowania za tekst dla Marchewy (Oli)