ZWIEDZENIE CZASÓW KOŃCA
Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż
nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i
ziemię, i morze, i źródła wód.
…Upadł, upadł wielki Babilon, który napoił wszystkie narody winem szaleńczej
rozpusty.
…Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje
czoło lub na swoją rękę, To i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego…(Obj.
14.7-10)
Potem widziałem innego anioła zstępującego z nieba, który miał wielkie
pełnomocnictwo, i rozjaśniła się ziemia od jego blasku.
I zawołał donośnym głosem: Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem
demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego
ptactwa nieczystego i wstrętnego.
Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi
uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego
przepychu.
I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie
byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające,
Gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości.
(Obj. 18.1-5)
Żyjemy w czasach poważnych, kiedy wolność religijna i społeczna jest zagrożona,
a powtórne przyjście Pana Jezusa jest bliskie, dlatego nadszedł czas, aby głosić
społeczeństwu Prawdę na czas obecny, prawdę o Bogu, Jego miłości i łasce, ale
również o sądzie i rychłym powrocie Jezusa Chrystusa.
Prawda na czas obecny
Studium Słowa Boga, a zwłaszcza księgi Objawienia, pokazuje nam, że
charakterystyka czasów końca może być streszczona jednym słowem: odstępstwo,
Babilon. W dzisiejszych czasach szatan tak opanował religię zwaną
Chrześcijaństwem, że nawet nie wyobrażamy sobie jak dalece rozwinęło się wśród
nas odstępstwo.
Jesteśmy przekonani, że odstępstwo jest wszędzie, ale nie wśród nas. Chciałbym
wam z doświadczenia powiedzieć, że najbardziej skutecznym i najbardziej
powszechnym sposobem panowania szatana pośród wierzących, jest przekonanie: Ja
mam prawdę, jestem z Chrystusem, jestem w prawdziwym kościele. Takie
stwierdzenia już są dowodem zwiedzenia. Człowiek przekonany o tym, że ma prawdę
i ma Chrystusa, tak naprawdę jest zadowolony z tego co ma i nie potrzebuje
niczego więcej. Jeśli naprawdę szukamy Boga z całych sił, co nie jest takim
częstym zjawiskiem, to będę mówi: Uczę się prawdy, pragnę żyć z Jezusem, jestem
uczniem w Jego szkole, Panie zachowaj mnie przy sobie, ucz mnie Twojej prawdy,
daj mi poznać i zachowaj mnie w Twojej prawdzie. Ci, którzy mówią, że mają
prawdę i są w prawdziwym zborze, tak naprawdę nie wykazują posiadania owoców
Ducha i prawdziwego ducha uczniostwa, pokory. Pewność zawsze prowadzi do zguby.
Uczmy się od Jezusa, że był cichego i uniżonego ducha i całą nadzieję nie
pokładał w tym, że ma prawdę, ale w swoim Ojcu, że Go zachowa od złego. Za dni
swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy do tego,
który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności swojej został wysłuchany
(Hebr.5.7). Jakże dzisiejszym Chrześcijanom daleko do tego ducha. Panuje duch
Laodycei, przekonania, że mam prawdę, jestem z Jezusem, mam łaskę, jestem
bogaty. Jakże niewielu z nas woła do Boga by nas zachował od powszechnego
zwiedzenia. Jakże niewielu w pokorze uznaje swoją nicość w walce z mocami
ciemności i ufnie oddaje się pod obronę Najwyższego. Nie widać w dzisiejszym
świecie wiary, zrozumienia powagi sytuacji. Albowiem jak było za dni Noego,
takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem
jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do
arki, I nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z
przyjściem Syna Człowieczego (Mat.24.37-39). Pomimo znajomości tych ostrzeżeń,
dzisiejszy świat chrześcijański naprawdę jest ślepy. Nie widzi znaków
nadchodzącego końca, nie widzi potrzeby głębokiego wołania o łaskę. Jedni mają
wolność w Chrystusie i myślą, że są pod łaską. To Protestanci. Inni myślą, że
mają zakon, więc mają Jezusa. To Adwentyści. Ale jedyne co mają to ten świat.
Spójrz na siebie drogi czytelniku. Popatrz czy przynosisz owoce Ducha. Czy
jesteś zwiedziony spokojem dzisiejszych czasów? Czy masz prawdę? Czy jesteś w
prawdziwej organizacji? Czy jesteś z Jezusem? Zauważyłem, że ci, którzy naprawdę
toczą bój wiary, nie dają tego typu deklaracji. Wiedzą, że mają każdego dnia
walczyć w mocy Bożej, aby nie popaść w powszechne zwiedzenie. Wiedzą, że puste
deklaracje nie zmienią nawet odrobiny faktów. Wiedzą, że to co ich może
uratować, to nie zapewnienia o prawdziwości swej drogi, ale głębokie wewnętrzne
przekonanie o swej słabości, o swej niezdolności, o swej ułomności. A z tego
przekonania wynika głęboka potrzeba wołania do Boga o ratunek i ochronę. Ci
natomiast, którzy wierzą, że mają prawdę, nie czują potrzeby wołania o ochronę
przed ciemnościami, które coraz bardziej otaczają ziemię. Modlitwą Jezusa było:
Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno,
jak my… Nie proszę abyś ich wziął ze świata, lecz abyś ich zachował od złego
(Jan 17.11,15). Jezus dobrze wiedział i wie, jak wierzący człowiek jest usilnie
atakowany przez złego. Jak bardzo więc Jezus pragnął, by Ojciec w niebie
zachował wierzących od zwiedzenia i aby żyli w jedności jak On i Jego Ojciec.
Pokaż mi dzisiaj taką jedność i miłość, jaką mieli pierwsi uczniowie. Jedność i
miłość to jedyne cechy charakterystyczne prawdziwego zboru, Królestwa Boga na
ziemi. Jakże inny to świat. Porównaj królestwo Jezusa i Jego zasady z królestwem
stworzonym przez ludzi, z ich zasadami. Niezależnie od wyznania jakie
reprezentujesz czy grupy jaką reprezentujesz, zobaczysz, jeśli otworzysz szeroko
oczy, jak wielka różnica jest pomiędzy tym co niebiańskie, a tym co ziemskie.
Naszym celem jest, aby poprzez studium Babilonu, studium zwiedzenia, pomóc
każdemu szczeremu, by szukał z całych sił Boga. Nie chcemy powiedzieć, że to my
mamy prawdę, bo wówczas zwiedlibyśmy wszystkich innych. Ale jeśli mamy poczucie
własnej słabości, pragnienie oddania się pod ochronę Boga, który jedynie jest
arką chroniącą nas od potopu zwiedzenia, to myślę, że coś nas łączy. Moc i siła
nie jest w organizacji czy kościele. Gdy studiujemy Słowo, widzimy jak bardzo te
organizacje upadły. Siła i moc jest jedynie w Ojcu i Synie. Jeśli dadzą nam
Swego Ducha jedności i miłości, zwiedzenia szatana nas nie dotkną. Gdzie jest
miłość i jedność tam szatan i jego słudzy nie mają wstępu. Pamiętajmy o tym.
Doktryny i nauki nas nie ochronią. Gdyż właśnie przez owe doktryny i nauki
kościelne przychodzi zwiedzenie. Ochroną jest Duch Boga. Tego szukajmy z
wszystkich sił.
Religijne zwiedzenie
Jeśli przeczytasz ten artykuł, twoje oczy otworzą się na zdumiewające złudzenie,
szybko przebiegające po całym świecie i zbierające ludzi tej planety do obozu
szatana. Biblia mówi w wielu miejscach o straszliwych prześladowaniach, jakie
powstaną przeciwko ludowi Boga w ostatnich dniach, tuż przed powrotem Jezusa
(Mat.10.22,23; Obj.13.15-17). Chociaż większość z nas jest świadoma tego
nadchodzącego kryzysu, jednak jest jeden aspekt przez nas tak nieoczekiwany, na
który jesteśmy nieprzygotowani. Jest wielkie niebezpieczeństwo nawet dla tych,
którzy myślą czynić dobrze, gdyż też mogą zostać pochłonięci przez zamieszanie
towarzyszące temu końcowemu kryzysowi. Zawsze, gdy Biblia mówi o ostatnich
dniach, powtarza się stale jedno słowo: zwiedzenie! Jezus powiedział: Wielu
fałszywych proroków powstanie i zwiodą wielu (Mat.24.11). Bóg pokazuje nam w
kilku wierszach, że lud na tej ziemi będzie zwiedziony przez diabła i jego
agentów, a większość ludzi będzie zgubionych z powodu uwierzenia tym
zwiedzeniom. Proszę, rozważ uważnie następującą kwestię: Jaki jest najbardziej
skuteczny sposób zwiedzenia człowieka?
Gdybym ja chciał zwieść ciebie, to najpierw zyskałbym twoje zaufanie i wiarę.
Zachowywałbym się tak, by przekonać ciebie, że jestem szczerą, godną zaufania
osobą. Im bardziej w to uwierzyłbyś, tym łatwiej mi byłoby ciebie zwieść. Rozważ
tą kwestię bardzo uważnie. Zwodziciele ostatnich dni będą ludźmi, którym cały
świat będzie ufać. Będą się powoływać na imię Pomazańca. Będą głosić i czynić
cuda w Jego imieniu, będą popularni i szanowani (Mat.7.22,23; Łuk.6.26). To
przed takimi ostrzegał Jezus, mówiąc: Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy
przyjdą w odzieniu owczym, ale wewnątrz są krwiożerczymi wilkami (Mat.7.15).
Zauważ, że przychodzą w odzieniu owczym. Na co to wskazuje? To wskazuje, że
zewnętrznie będą naśladowcami Jezusa. Świat zaakceptuje ich jako naśladowców
Jezusa. Wszyscy ludzie uwierzą, że są dobrymi ludźmi. Tylko wybrani Boga – ci,
którzy są nauczani i prowadzeni przez Jego Ducha - są zdolni poznać prawdziwą
naturę tych fałszywych proroków. To znowu jest kolejnym punktem godnym
zapamiętania. Powszechnie uważa się, że gdy ludzie myślą o fałszywych prorokach,
mają na myśli takich jak David Koresh, przywódca kultu Dawidian zabity w Waco,
czy Jim Jones, głowa kultu z Jonestown, który dokonał masowego zabójstwa w
Gujanie kilkanaście lat temu. Patrzą na tych ludzi i mówią: „To są fałszywi
prorocy i zwodziciele, o których mówi Biblia”. Ale zatrzymaj się. Ilu ludzi oni
zwiedli? Niewielu. Faktycznie, większość ludzi na ziemi była podejrzliwa i
uważała ich za niebezpiecznych ludzi. Biblia mówi nam, że prawdziwi zwodziciele
tych ostatnich dni zwiodą wielu (Mat.24.11). Tych, którzy zamieszkują ziemię
(Obj.13.14) i królów ziemi (Obj.16.14). Jest oczywiste, że ci zwodziciele będą
popularnymi osobami. Akceptowani i podziwiani przez ludzi całego świata,
rozpoznani i uznani przez politycznych przywódców, będą nazywać się
Chrystianami. Popatrzmy na oznaki identyfikacyjne tych zwodzicieli: będą nazywać
się Chrystianami, będą popularni i powszechnie akceptowani, będą wysoce cenieni,
posiadając związki z politycznymi przywódcami tego świata.
Innymi słowy, przyjacielu, nie szukaj tych niebezpiecznych zwodzicieli pośród
różnych kultów i fanatycznych grup na świecie. Ci nie mają wpływu by zwieść tak
wielu ludzi. Musimy popatrzeć na te wilki w odzieniu owczym pośród popularnych
kościołów i denominacji dzisiaj! Co za szokujący pogląd, widzieć tych
zwodzicieli w moim własnym kościele? Tak. Dokładnie tak Biblia próbuje nas
ostrzec. Jedyne osoby, jakie mogą naprawdę nas zwieść, to ci, do których mamy
zaufanie.
A do kogo mamy zaufanie - do przywódców naszych kościołów i zborów, do księży i
pastorów. Pomyśl o tym przez chwilę, a przyznasz, że mówię prawdę. Proszę nie
odrzucaj myśli tu prezentowanych. Spytam ciebie - czy tak mało cenisz swoją
duszę? Jesteś tak lojalny ludziom, ludzkim przywódcom, że powierzyłeś im swoją
duszę w nadziei, że wiedzą co robią? Z pewnością jest to dobry powód, by przyjąć
ostrzeżenia Jezusa i nauczyć się nie ufać ludziom. Nie ufajcie waszym
przewodnikom (Mich.7.5).
Kiedy świat chwali chrześcijańskich przywódców, wtedy ty możesz pomyśleć, że ci
liderzy to fałszywi prorocy. Biada wam, gdy wszyscy ludzie będą mówić o was
dobrze, gdyż tak czynili wasi ojcowie fałszywym prorokom (Łuk.6.26). Kiedy twój
zbór ma związki z politycznymi przywódcami i jest akceptowany i szanowany przez
ludzi na ziemi, wtedy możesz wiedzieć, że należysz do fałszywego zboru, nie do
prawdziwego zboru Boga. W autorytecie Słowa Boga mówię wam: Odejdźcie z takiego
kościoła, odrzućcie takich przywódców, bo inaczej stracicie wasze dusze. Duch
prawdziwego Chrystianizmu jest zawsze w konflikcie z duchem świata, zatem
prawdziwy Chrystianizm zawsze będzie nienawidzony i nielubiany przez
grzeszników. Jak zatem lud Boga może mieć popularność w tym świecie? Proszę
rozważ proste stwierdzenia: Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co
jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata,
dlatego was świat nienawidzi (Jan 15.19). Wiarołomni, czy nie wiecie, że
przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem
świata, staje się nieprzyjacielem Boga (Jak.4.4). Tak, świat miłuje i docenia
powszechne Chrześcijaństwo dzisiejszego czasu. Czy to coś ci mówi? Jak ci,
którzy służą Szatanowi mogą mieć zgodę z tymi, którzy miłują Boga? Niemożliwe!
Uderzającą prawdą jest to, że powszechne Chrześcijaństwo tworzone przez
większość kościołów dzisiaj, tak dalece odwróciło się od prawdziwej drogi
Pomazańca, że już nie mają pojęcia o prawdziwej sprawiedliwości. Świat nie ma
problemu z nimi. Mogą przyjaźnić się razem na ekumenicznych zebraniach,
narodowych świętach, porankach modlitewnych… Na wszystkich tych zgromadzeniach
znajdziemy świeckich przywódców politycznych przyjaźniących się w zgodzie z
przywódcami religijnymi i mówiących z kazalnic kościołów. Coś jest nie tak! Głos
trąby woła do ciebie: Coś jest nie tak! Scena przygotowana, aktorzy na miejscu.
Mają wygląd owiec, ale jeśli uważnie spojrzysz przez oczy Słowa Boga, zobaczysz
zęby i głosy, i serca groźnych wilków. Teraz widzisz ich takimi, jakimi są, więc
pora na pytanie. Jakie to są zwiedzenia, które bałamucą i zatruwają ludzi na
świecie?
Niemożliwe jest, aby odpowiedzieć na to pytanie w tym artykule, ale jeśli
spróbujesz zrozumieć więcej w tej kwestii, to sięgniesz po kolejne publikacje w
tym zakresie. Chciałbym dać wam pewną radę. Jezus powiedział w Mat.7.21-27, że
nie wystarcza nazywać się Chrześcijaninem. Uczynił więc jasnym, że ważną rzeczą
jest być posłusznym Jego przykazaniom.
Fałszywe Chrześcijaństwo ostatnich dni zwiedzie ludzi poprzez myślenie, że będąc
nieposłuszni Bogu i tak będą mieli zbawienie. Przykazania ludzkie będą
wywyższone ponad przykazania Boga. Cały świat będzie zwiedziony, gdyż zaufa tym
fałszywym pasterzom. Dojdą do wiary, że są sługami Boga, gdyż noszą imię
Pomazańca, są utalentowanymi mówcami, wykształconymi ludźmi, szanowanymi przez
świat A kiedy przedstawiają poglądy sprzeczne ze Słowem Boga, cały świat to
akceptuje, dlatego, że świat uznaje ich za sługi Boga. Odrzucą Boże przykazania
i wybiorą tradycje ludzi (Mat.7.9).
Mówię o twoim pastorze, przywódcy twego kościoła, zwierzchnikach twego wyznania.
Proszę was, w imię Boga, nie ufajcie tym ludziom. Zwróćcie uwagę na ostrzeżenia
Boga: Przeklęty człowiek, który polega na drugim człowieku (Jer.17.5). Zwróć
uwagę na te ostrzeżenia. Ci ludzie, wykształceni w szkołach na modłę tego
świata, nigdy nie będą myśleć sposobami Jezusa, gdyż pragną popularności i
władzy.
Studiuj Słowo Boga i bądź mu posłuszny. To jest twoje jedyne bezpieczeństwo.
Proś Boga o mądrość podczas studiowania Jego Słowa i bądź mu posłuszny. Niech
żaden człowiek nie weźmie twej korony (Obj.3.11). Bóg osobiście będzie twoim
nauczycielem (Jan 16.13; Jer.31.34; 1Jana 2.27).
Babilon wielki
Biblia wspomina o dwóch miastach: Jerozolimie, mieście Boga i Babilonie, mieście
odstępstwa. Miasto jest symbolem zgromadzenia, zboru, synagogi. Tak naprawdę są
tylko dwa zgromadzenia: wierzących i niewierzących, dzieci Boga i szatana,
królestwa jasności i ciemności, miasto Jerozolima, które jest w niebie i
Babilon, który jest na ziemi. Czym jest ten Babilon? Przede wszystkim Biblia
opisuje dwa różne charaktery. Za opisem handlu Babilonu kryje się charakter
szatana, niewierzących. Za opisem miasta z nieba, kryje się charakter Ojca i
Syna, wierzących. Zobacz Obj.3.12. Zwycięzca, wierzący wierny do końca, ma imię,
czyli charakter Ojca, nowe imię, czyli nowy charakter Jezusa i nazwę, czyli
charakter miasta Boga. Podobnie niewierzący, ma liczbę 666 (Obj.13.17-18), kryje
się też pod charakterem Babilonu.
Charakter Babilonu ma tajemnicze znaczenie (Obj.17.5). Zatem niewielu rozumie
charakter i działanie Babilonu. Obj.17 ukazuje nam charakterystykę Babilonu,
miasta, kobiety rozsiadłej na czerwonej bestii. Zarówno kobieta jak i miasto
symbolizują organizację religijną. Nierządnicą stała się Jerozolima, kiedyś
miasto wierne (Izaj.1.21; Jer.3.1). Dawniej był to Babel, co oznacza wrota Boga.
Ale z wrót Boga zrobił się Babel, czyli pomieszanie, bunt przeciwko Najwyższemu
(1Moj.1.4-9). Zróbmy sobie imię, sięgnijmy nieba. Pierwsza cecha Babilonu to
pycha (Jer.50.29-3; Izaj.47.8-10), druga cecha to centralizacja (1Moj.11.4). Tam
powstało pierwsze królestwo ziemskie, zastępując królestwo Boga i pojawił się
pierwszy król Nimrod, zastępując Boga (1Moj.10.8-10). Nimrod to bunt, rebelia,
pogarda, pierwszy władca, opresja. Wkrótce królestwo to stało się pierwszym
centrum władzy, wiedzy, kultury, sztuki, architektury. Symbol ludzkich dążeń do
doskonałości (Izaj.13.19,47.5). Babilon to pani królestw. Wszyscy podbici władcy
musieli się poddać władzy Babilonu. Były to rządy autokratyczne, wystarczy
przeczytać charakterystykę rządów Nabukadnesara. W posągu Daniela, Babilon był
symbolizowany przez głowę ze złota (Dan.2.32,37-38). Głowa to myślenie, duchowe
oddziaływanie, duchowe panowanie. Wszyscy musieli się poddać ogólnoświatowemu
panowaniu. Jednocześnie z żądaniem podporządkowania się panowała polityczna
ekumenia, czyli wspólne spotkania z władcami podbitych narodów (Jer.52.32).
Babilon to ogólnoświatowe zjednoczenie, globalizacja, centrum intelektualne
świata, magia, czary, astrologia (Dan.1.3-5). Wykształcenie babilońskie to takie
jak dziś - bezbożne, formalistyczne, niszczące indywidualność. Pogarda dla Pism
Boga. Zajęcie miejsca Boga (Izaj.14). To handel (wartościami duchowymi), pycha,
duma, splendor, napuszenie. Babilon to cały świat (1Jana 5.19). Ograniczanie
Babilonu do kościoła rzymskiego jest zawężaniem tego systemu. Panem świata jest
szatan, a Babilon jest jego królestwem. Wyjście z Babilonu to wyjście ze świata.
Więcej, Babilon to stan umysłu, stan ducha, to pewien rodzaj myślenia. Każdy
kościół dzisiaj jest córką Babilonu, ale wyjście z kościoła nic nam nie da,
jeśli dalej pozostanie w naszych głowach stary system myślenia. Trzeba zmienić
myślenie, odsunąć ducha Babilonu, szatana, a przyjąć Ducha Bożego. Dwa miasta to
dwie matki: Jerozolima, czyli miasto pokoju (Gal.4.26) i Babilon, czyli miasto
zamieszania (Obj.17.5).
Zauważ, że Babilon to matka wszetecznic i obrzydliwości. To wielkie miasto
panujące nad królami ziemi (Obj.17.18). Kiedyś to był literalny Babilon, ale
dziś już nie ma to znaczenia. Dziś Babilon to kultura europejsko-amerykańska. To
nie tylko Rzym jak wielu uważa. Kiedy rozlatuje się posąg Daniela, to widzimy
jak rozpada się złoto, srebro, miedź, glina, żelazo. A więc do końca mamy cały
posąg. Głową jest Babilon, czyli myślenie jest Babilońskie. Ale mamy też i
srebro, czyli tradycję grecką, mamy miedź, czyli Medo-Persję ze swą kulturą,
mamy wreszcie żelazo, czyli tradycję rzymską i glinę (nogi z żelaza i gliny to
symbol podzielonego Rzymu - wschodu i zachodu, tworzącego kulturę europejską).
Tak więc dzisiejszy posąg łączy kulturę Babilonu, Medo-Persji, Grecji, Rzymu, a
także Północnej Ameryki, gdzie przeniesiona została kultura europejska.
Dzisiejszy Babilon to matka i jej córki. Matką jest kościół katolicki, który
przejął najwięcej elementów pogaństwa z Babilonu, Grecji, Rzymu. Córkami są
kościoły i organizacje chrześcijańskie, głównie Protestanci, córki, które
przejęły od matki trujące wino, czyli nauki. Jakie to są charakterystyczne cechy
tego trującego wina?
Pierwszą i najważniejszą cechą tego systemu jest wiara w zbawienie z uczynków.
Całe pogaństwo opiera się na tej podstawowej zasadzie. Bóg wymaga od nas ofiar
czy uczynków, dzięki którym możemy zaskarbić sobie przychylność Bóstwa i
zapracować na zbawienie. To jest cecha charakterystyczna Katolicyzmu,
Adwentyzmu, Protestantyzmu. Pomimo tego, że niektóre wyznania przyznają, że
zbawienie jest z łaski, to i tak mają swoje zasady, swój zakon, prawo kościelne,
według którego postępują, mają swoje nauki, których przestrzeganie jest
wymagane, by dostąpić zbawienia. Sprawiedliwość z wiary, łaska Boża są tylko
deklaracjami słownymi. Tak naprawdę ludzie sami ustanawiają normy postępowania
dla siebie. Druga ważna nauka, to wiara w trójcę. Kościół katolicki uważa, że
„nauka o Trójcy jest centralną nauką kościoła. Z niej wypływają wszystkie inne
nauki kościoła.” Oznacza to, że system wiary oparty jest na koncepcji trójcy.
Wszystkie inne fałszywe nauki, związane z naturą Jezusa i odkupieniem,
zmartwychwstaniem, święceniem niedzieli, świątynią, sądem są ściśle związane z
tą główną nauką Babilonu. Za katolicyzmem idą inne wyznania i grupy religijne,
akceptując fałszywe nauki o Bogu. Biorąc pod uwagę, że życie wieczne to poznanie
Ojca i Syna (Jan 17.3), szkodliwość tego całego systemu jest niezwykle istotna
dla zbawienia. Akceptacja nauki o trójcy, oznacza fałszywy pogląd na całe dzieło
odkupienia i pojednania Boga z człowiekiem. Przez ten fałszywy system, szatan
trzyma ludzi w niewoli grzechu. Misja Jezusa jest opisana jako posłanie przez
Boga abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, Abym ogłosił rok
łaski Pana (Izaj.61.1,2). Ci jeńcy to jeńcy Babilonu, więźniowie systemu fałszu.
Ewangelia Jezusa daje wolność w Panu, uwalnia od zależności ludzkich. Jeśli
zbawienie jest za darmo z łaski dla każdego kto przyjdzie osobiście do Boga, to
wtedy żaden człowiek nie jest potrzebny, żaden system religijny nie ma racji
bytu. Zrozumienie wolności w Jezusie i wolności od zakonu, który trzyma każdego
w niewoli poprzez system ludzki, powoduje śmierć Babilonu. Traci on racje bytu,
gdyż opiera się na kontroli ludzi przez ludzi. Nauka o trójcy i o uczynkach, są
podstawą systemu niewoli, na której to żeruje Babilon. Nie łudźmy się, każda
organizacja ludzka opiera się na porządku ludzkim. Wprowadza w miejsce relacji
Bóg i Syn - człowiek, innych ludzi i organizacje jako pośredników. W dniu
dzisiejszym każda organizacja społeczno-polityczna, a także każda organizacja
religijna jest częścią duchowego Babilonu. Mało tego, można być tak zwanym
niezależnym wierzącym, a jak większość z nich być częścią tego Babilonu, gdyż
Babilon to stan umysłu. Moje myślenie decyduje gdzie jestem i kim jestem. Tam
gdzie Duch Pański tam Boże myślenie, tam gdzie ludzkie organizacje tam ludzkie,
czyli diabelskie myślenie. Cały system polityczno – gospodarczo – społeczno –
kulturalno – edukacyjno - religijny jest częścią posągu z Daniela 2. Szatan
panuje poprzez ekonomię, przemysł, politykę, sztukę, kulturę, rozrywkę,
edukację, religię. Jest wszędzie, gdyż cały świat tkwi w złem (1Jana 5.19).
Zakorzenił się głęboko w umysłach ludzi poprzez natchnienie ich swoim duchem,
czyli swoim myśleniem. Nieważne do jakiej organizacji należysz, czy do jakiego
kościoła uczęszczasz. Poprzez ludzi zły opanował całą ludzkość. Nieliczna tylko
garstka, która łączy się z Panem, jest z Nim jednym Duchem, czyli nie przyjmuje
myślenia Babilonu. Największe zwiedzenie w tym systemie, jakie szatan zgotował
nawet i wybranym, to przekonanie, że ma się prawdę, że jest się zbawionym, że
jest się w porządku. Wtedy już nic nie pomoże, łaska nie dosięgnie człowieka
przekonanego o swoim bezpieczeństwie. Tą fałszywą arkę bezpieczeństwa Babilon
rozciągnął nad całym światem i cały świat w tej arce zginie, gdy nadejdzie potop
wydarzeń końca, gdyż jej dno jest dziurawe.
Ekumenia
W opisie Babilonu zauważamy jak liczny i rozległy był handel tego systemu z
całym światem (Obj.18.11-23). Handel to wymiana dóbr, jedna strona transakcji
daje jedne dobra, druga inne. Handel symbolizuje wymianę dóbr duchowych. Babilon
dokonuje wymiany wartości duchowych z całym światem. Możemy w tym systemie
znaleźć i religie wschodu i filozofię grecką i naukę współczesną, nauki
Konfucjusza z Chin, reinkarnację z Indii, elementy pogańskiego Rzymu czy
słowiańskich bóstw plemiennych (chociażby zwykłe wielkanocne jajko, słowiański
symbol płodności). Babilon akceptuje wszystko, gdyż chce połączyć wszystkich.
Dlatego w dniu dzisiejszym, kiedy okazało się, że miecz nie jest najlepszym
sposobem podboju, zwycięża się pieniądzem, podstępem, wpływami i dialogiem
ekumenicznym. Ekumenia w dziedzinie kultury i nauki połączona jest z ekumenią w
religii. Jednym z przykładów jest filozofia modnego teologa De Mello, który z
sukcesem łączył katolicyzm z naukami wschodu. Wiara w nieśmiertelność duszy
weszła do chrześcijaństwa w efekcie przyjęcia pogańskich wierzeń filozofii
greckiej, głównie Platona i Arystotelesa. Dokonali tego Augustyn i Tomasz z
Akwinu. Można by mnożyć wiele przykładów, jednak dzisiaj widzimy jak ekumenia
kwitnie w pełni. Co jest bazą ekumenii? W konstytucji WCC, Światowej Rady
Kościołów, największej organizacji ekumenicznego chrześcijaństwa czytamy, że
bazą jest wiara w trójcę. Babilońska i pogańska trójca przeniknęła do
katolicyzmu, stąd do protestantyzmu, stając się bazą ogólnoświatowej religii. To
co wyróżniało Izrael spośród pogan, to wiara w jedynego Boga, jako kontrast dla
ich wielobóstwa. Dzisiaj prawdziwi wierzący także wyróżniają się pośród
ekumenicznego imperium protestancko-katolickiego, wiarą w Jedynego Boga i Jego
Jedynego Syna. Każda wiara nieakceptująca trójcy, uznawana jest przez ruch
ekumeniczny za odstępczy kult.
Istotą ekumenii nie jest jednoczenie się na bazie Słowa Boga. Jest to polityka
zachowania swoich wpływów, swoich wyznawców, swoich zasad, przy jednoczesnym
zacieśnianiu wspólnych kontaktów poprzez wspólne zebrania, nabożeństwa, obrady.
Nie jest to jedność, o jakiej mówił Jezus. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty,
Ojcze, we mnie, a Ja w tobie… Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w
jedności (Jan 17. 21-23). Nie jest to doskonała jedność w jednym Duchu, w jednej
wierze, w jednym zanurzeniu, w jednym Bogu, w jednym Panie (Efez.4.5-6). Każdy
może wierzyć jak chce, byle akceptował podstawowe wartości chrześcijańskiej
ortodoksji, na czele z trójcą. Protestanci i Katolicy mają swoją niedzielę,
Adwentyści sobotę. Każde wyznanie zachowuje swoje specyficzne nauki. Tak długo
jak łączy nas dogmat trójcy i udział w jednoczeniu religijno-politycznym świata,
tak długo jesteśmy braćmi. Istotą ekumenii nie jest likwidowanie różnic
doktrynalnych, ale jednoczenie się pod sztandarami szatana w jeden system zwany
przez Biblię Babilonem, a przez zwolenników tej działalności, dialogiem i
współpracą międzywyznaniową. Najlepszym obrazem tej działalności jest posąg z
równiny Dura. Dura oznacza okrąg, obwód (Dan.3). Król Babilonu zbudował wielki
posąg ze złota (złoto to symbol wiary). Zbudował system wiary, którego celem nie
było tworzenie jednego wyznania, jednej doktryny, ale raczej zjednoczenie się w
poddaniu królowi przy zachowaniu odrębności religijnych wszystkich podbitych
prowincji. Jedynie to, co miały uczynić wszystkie narody, plemiona i języki
(zauważ podobieństwo z księgą Objawienia), to oddać cześć posągowi na rozkaz w
sposób oznaczony przez króla (Dan.3.3-6). To miał być zamknięty krąg, obwód,
zamknięty system kultu jednej siły polityczno-religijnej. Nieistotne były
różnice religijno-społeczne, cały ówczesny świat miał się zjednoczyć pod jedną
władzą państwowo-polityczną, pod rozkazami króla Babilonu, mogąc zachować sobie
swoje specyficzne nauki i wierzenia, kto zaś nie uznał władzy tego systemu, był
skazany na śmierć. Ten posąg jest najlepszą ilustracją współczesnej ekumenii.
Dzisiejszy Babilon, protestancko-katolicka północ oraz cywilizacja
amerykańsko-europejska, w podobny sposób poszerza swą władzę nad ciałami i
umysłami ludzi. Dyplomacja, pieniądz, podstęp, a jak trzeba to i przemoc
(ostatnio Afganistan i Irak), ale przede wszystkim wpływ kulturowo-obyczajowy.
Dzisiejszy świat najszybciej jednoczy się poprzez przyjęcie kultury północy.
Coca-cola, hamburgery, filmy, muzyka szybciej zdobywają umysły niż cokolwiek
innego. Dopiero za tym idzie ideologia, czyli upadłe chrześcijaństwo.
Powszechne zwiedzenie
Czarami twymi dały się zwieść wszystkie narody (Obj.18.23). Wpływ Babilonu jest
niezrozumiany i niedoceniany. Czary to inaczej nauki czy idee. Babilon dzisiaj
panuje wszędzie, to znaczy w telewizji, gazetach, filmach, muzyce, radiu, nauce,
medycynie, religii, sztuce, polityce. Panuje on poprzez spirytyzm, trójcę, ale
też poprzez idee artystyczne czy literackie. Dzisiejszy świat to kult ciała,
zmysłowości, władzy, fałszywego kultu, bezbożności. Wszystkie narody dały się
zwieść temu wpływowi. Babilon to stan umysłu, to stan myślenia wrogi Bogu i Jego
sposobowi myślenia. To Egipt, czyli ateizm, Sodoma, czyli zmysłowość, Babilon,
czyli zbawienie własnymi uczynkami i fałszywy kult religijny. To wywyższenie
ludzkiego ja, myślenia ludzkiego ponad Boże myślenie, to wyniosłość i przemoc,
narzucanie i zniewalanie umysłów innych ludzi. To zajęcie miejsca Boga. To
wkraczanie w sferę ducha, czyli sumienia, zarezerwowaną tylko dla Boga. Ten
posąg fałszywego kultu sprawi, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni
i niewolnicy otrzymają znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole
(Obj.13.16). Fałszywy kult już jest powszechny. Zniewala każdego, niezależnie od
jego pozycji i sytuacji. Innego wymiaru i znaczenia nabierają słowa apostoła
Jana w tym kontekście: cały świat tkwi w złem (1Jana 5.19). Dlatego powiedziano
nam: Nie miłujcie świata, ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje
świat, nie ma w nim miłości Ojca. Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość
ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. I świat
przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki
(1Jana 2.15-17). Babilon opanował świat. Szatan jest panem Babilonu, jest też
panem tego świata. Zatem Babilon to cały ten świat, który tkwi w złem. Ten świat
przeminie, Babilon rozleci się w kawałki, ze swoją dumą, modą, pychą,
panowaniem, przemijającą urodą tego świata, ze swoją religią. Ale kto pełni wolę
Bożą, ten wyszedł lub wyjdzie z Babilonu, czyli ze świata.
Moc ewangelii
Jedynie Ewangelia przyjęta do serca ma moc rozbić posąg Babilonu. Tylko moc Boża
może spowodować, że moce ciemności Babilonu stracą swoją siłę czy atrakcję.
Jesteśmy jeńcami skazanymi na wieczną śmierć, jeśli nie uchwycimy się mocy
Bożej, aby nas wyzwoliła z tego powszechnego, przytłaczającego, zniewalającego,
szatańskiego systemu. Lud, który chodzi w ciemności ujrzy światło wielkie, nad
mieszkańcami krainy mroków zabłyśnie światłość (Izaj.9.1). Tylko światłość
chwały Bożej może rozjaśnić zaciemnione umysły jeńców Babilonu. Możesz być
przekonany, że twój kościół jest dobry, że masz prawdę, że jesteś niezależny od
wpływów fałszywego systemu, ale to na nic. Jeśli naprawdę nie będziesz szukał
Boga, to nic ciebie nie wyrwie z systemu niewoli. My wiemy, że z Boga jesteśmy,
a cały świat tkwi w złem. Bo żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie
grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go
tknąć (1Jana 5.19,18). Moc Babilonu to moc zła, grzechu. Jego słudzy to
niewolnicy grzechu, czyli szatana, który jest panem grzechu. Żadna ludzka moc
nie może nikogo wyrwać z tej okrutnej niewoli, oprócz Ewangelii łaski i miłości
Bożej.
Królestwo Boga
W księdze Daniela Babilon jest opisany jako posąg (Dan.2). Posąg to cały system
świata - Babilonu. Głowa ze złota to dawny Babilon, głowa to myślenie, złoto to
wiara. Zatem mózg systemu to fałszywa wiara Babilonu, bezbożności, niezależności
od Boga, poleganiu na swej mądrości (to Babilon mówi o sobie: Siedzę jak królowa
Obj.18.7). Ale dzisiejszy Babilon dziedziczy także myślenie Medo-Persji, Grecji,
Rzymu pogańskiego i papieskiego (dwie nogi). Nasza pozycja dzisiaj to 10 palców
u nóg, sam dół posągu. To w tą podstawę, w nogi, uderza kamień niszczący ten
bluźnierczy system (Dan.2.34-35). Rozsypuje się wtedy złoto i srebro, i miedź, i
żelazo, i glina. Cały posąg pada i rozsypuje się na kawałki. Kto i jak to czyni?
Widzimy, że od góry odrywa się kamień, bez udziału rąk i rozbija posąg. To w
czasie kształtowania się tego posągu, Bóg sobie stworzy królestwo
niezniszczalne, które usunie te królestwa posągu, a samo ostoi się na wieki
(Dan.2.44-45). Góra to symbol organizacji religijnych, zgromadzenia
(Izaj.2.2,10.12). Od tej góry, od organizacji religijnych, oderwie się kamień,
czyli resztka końca, tworząca 144000. Kamień symbolizuje wiernych (1Piotra 2.5).
To właśnie ten kamień, czyli wierzący zachowujący w czasach końca wiarę, którzy
przyjmują charakter Ojca i Syna, stworzą królestwo niezniszczalne, które rozbije
pychę Babilonu. Odbędzie się to bez udziału rąk ludzkich, będzie to Boże dzieło,
dzieło Bożej sprawiedliwości i miłości. Królestwo Boga jest dziełem Boga, a
posąg Babilonu jest dziełem ludzkiej pychy i wyniosłości. To święci, których Bóg
ukształtuje na swoje podobieństwo, złączeni miłością i jednością Ducha, zniszczą
pychę, wyniosłość, fałsz Babilonu. To oni stworzą królestwo niezniszczalne.
Babilon rozpadnie się na kawałki i wszelki słuch o nim zaginie.
Ostatnie wezwanie
Bóg nie uczyni nic, zanim nie obwieści tego przez Swe wierne narzędzia. Przed
upadkiem Babilonu rozlega się głos czwartego anioła, wzywający wszystkich do
opuszczenia Babilonu, który upadł i nie można już go uleczyć (Obj.18.1-5). Ten
anioł rozjaśni ziemię blaskiem swego pełnomocnictwa (Obj.18.1). Blask ten jest
objawieniem chwały i potęgi wielkiego Boga oraz Jego wielkiego Syna. Charakter
Ojca i Syna, pełen miłosierdzia, dobroci i miłości zostanie objawiony, zanim
czas Babilonu dopełni się na wieki. Ludzie zostaną zapoznani z prawdą o Bogu, o
Jego prawdziwym charakterze objawionym w osobie Jezusa Pomazańca. Całe poselstwo
czterech aniołów z Objawienia jest niczym innym jak wywyższeniem sprawiedliwości
Boga i Baranka. Każdy z wierzących może mieć w tym swój udział. Jeśli
przestaniemy udawać, że mamy Jezusa, że mamy prawdę, jeśli z pokorą przyjdziemy,
by Bóg objawił nam prawdę o Sobie, to wtedy nastąpi ostateczne pojednanie,
ostateczne objawienie charakteru Stwórcy i ostateczne osądzenie Babilonu.
Nienaganny charakter Ojca i Syna objawiony w Jego resztce końca, będzie tym, co
zniszczy Babilon. To nie ludzka wojna i ludzki oręż. To Boża wojna i Boża broń,
broń Ewangelii Wiecznej. To jest właśnie prawda na czas obecny, to jest praca,
jaką mamy dziś do wykonania. Wywyższenie charakteru Stwórcy i Syna objawione w
pokornych uczniach Jezusa będzie najpotężniejszą bronią, która skruszy potęgę
Babilonu. Takiej broni jeszcze nie było i takiej wojny jeszcze nie prowadzono.
To jest czas i pora, by taką wojnę podjąć. Pan bowiem powstanie jak na górze
Perazym, jak w dolinie Gibeon się uniesie, aby dokonać swojego dzieła -
niesamowite to jego dzieło, aby wykonać swoją pracę - dziwna ta jego praca!
Teraz więc nie drwijcie, aby nie zacieśniły się wasze więzy, gdyż słyszałem od
Wszechmocnego Pana Zastępów, że postanowiona jest zagłada całej ziemi!
(Izaj.28.21). Leczyliśmy Babilon, ale nie dało się go uleczyć; zostawcie go!
Chodźmy każdy do swojego kraju, gdyż jego sąd niebios sięga i wznosi się aż do
obłoków (Jer.51.9).
Babilon to system nieuleczalny. Nie da się wyleczyć bezbożności, pychy,
wyniosłości. Należy go jak najszybciej opuścić, aby nie mieć udziału w jego
plagach, czyli sądzie. Ale opuścić fizycznie to nic nie znaczy. Wielu ludzi
opuszcza upadłe kościoły: protestanckie, katolickie, Adwentystów. Ale w umyśle
dalej mają ducha Babilonu. Babilon należy opuścić poprzez odejście z upadłych
zborów i zmianę swojego myślenia.
Babilon a Laodycea
Wielu wierzy, że Laodycea to lud Boży czasów końca. Dokonajmy jednak porównania:
porównajmy opisy Babilonu (Obj.17,18; Jer.50,51) i Laodycei (Obj.3.15-18).
Dokonajmy także porównania 144000 (Obj.14.1-5) i Filadelfii (Obj.3.7-12).
Zauważymy wtedy wyraźnie, że Laodycea i Babilon mają tego samego ducha
(charakter), a 14400 i Filadelfia mają także tego samego ducha, ale jakże
odmiennego od poprzedniego. Wniosek jest oczywisty. Laodycea przepadnie wraz z
Babilonem, gdyż ma taki sam charakter i podobnie jest nieuleczalna. Jest tak
samo wyniosła, przekonana o swej wartości, tak samo ślepa. Babilon dosięgną
plagi, a Laodycea będzie zwymiotowana. Taki sam smutny koniec. Natomiast
zwycięzcy, 144000 czyli Filadelfia, odziedziczą błogosławieństwa dane tym,
którzy zachowają wiarę do końca. Ten zwycięski kamień, który zniszczy Babilon i
Laodyceę jako jej ekumenicznego sojusznika, to Filadelfia. To braterska miłość.
Już w nazwie zboru mamy wszystko wypisane. Braterska miłość, a znakiem zboru
Boga jest miłość i jedność jako efekt przebywania Ducha miłości Boga. Laodycea
to lud sądu lub lud osądzony, tak samo jak Babilon jest ludem, na który został
wydany wyrok. Dziś jeszcze jest czas, kiedy możemy zadecydować i opuścić Babilon
i Laodyceę, dołączyć do armii Boga, do 144000 czyli do braterskiej miłości.
Należy nie tylko wyjść fizycznie, ale i duchowo. Kiedy nadejdzie czas sądu,
będzie już za późno.
Demony w kościele
Kobieta na ziemi. Jej ciało rusza się i drga pod kontrolą jakiejś potężnej siły.
Uderza o podłogę, jej ciało drży i z jej ust wychodzą dziwne, nieartykułowane
dźwięki. Oczy są wytrzeszczone, nieobecne, niezdolne nic rozpoznać. Wokół niej
stoją ludzie, śpiewając, krzycząc, klaskając i wołając „Halleluja, chwała Panu!”
Nagle rozlega się inny tumult, kolejna kobieta wydaje przeraźliwy okrzyk i z
konwulsjami ciała, także pada na ziemię. Wokół kolejne osoby mają podobne
doświadczenie, a zgromadzenie dalej śpiewa i chwali. Co się dzieje? Coś
dziwnego? Niezwykłego? Nie. To zwykłe nabożeństwo kościelne i ludzie napełnieni
duchem. Na całym świecie, w coraz większej ilości kościołów, takie doświadczenia
mają miejsce i coraz więcej Chrystian dąży do tego, by mieć te doświadczenia
mówienia językami i napełnienia duchem. Bez wątpienia, coś dziwnego dzieje się w
kościołach. Nie ma wątpliwości, że nadnaturalne siły działają pośród Chrystian.
Jednakże są poważne pytania do rozważenia, których nie stawiają sobie ci,
szukający napełnienia duchem:
1. Czy jest możliwe, by kościół chrześcijański był kontrolowany przez szatana?
2. Czy jest możliwe, by kaznodzieje i lud głoszący w imię Jezusa, wyrzucający
demony, uzdrawiający chorych, mówiący językami byli sługami szatana?
3. Czy możliwe jest, by większość ludzi napełnionych duchem, była opanowana
przez demony?
Szatan panuje poprzez zwiedzenie
Kluczowe słowo to zwiedzenie. Szatan nigdy nie mógłby otwarcie zyskać kontroli
nad chrześcijańskimi kościołami. Chrześcijanie odrzuciliby go ze strachem i
szyderstwem gdyby przyszedł otwarcie, żądając czci w swej prawdziwej postaci,
tak jak czynił w religiach pogańskich. Zatem ten ojciec kłamstwa (Jan 8.44)
wszedł do kościołów pod przykryciem. I nic dziwnego: wszak i szatan przybiera
postać anioła światłości, Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego
przybierają postać sług sprawiedliwości: lecz kres ich taki, jakie są ich
uczynki (2Kor.11.14,15). Prawdą jest, że szatan jest tym, który panuje w
większości tak zwanych kościołów chrześcijańskich. Szatan, nie Pomazaniec!
Chociaż mężczyźni i kobiety mogą nazywać się imieniem Pomazańca i kierować swe
modlitwy do Boga, to jednak szatan kontroluje życie tych, którzy uwierzyli jego
kłamstwom i zaakceptowali jego zwiedzenia.
Jakie zwiedzenia?
O jakich kłamstwach mówimy, o jakich zwiedzeniach? Paweł napisał: A Duch
wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną
do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich (1Tym.4.1). Jezus
powiedział: W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w
imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie
czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz
ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie (Mat.7.22,23). Czy widzisz co te wiersze
mówią? Ludzie wyrzucali demony, czynili potężne dzieła, nazywali Jezusa Panem,
ale tym samym naprawdę służyli diabłu i czynili jego dzieła. W dniu sądu Jezus
powie: nigdy was nie znałem. Widzimy więc, że wielu czyniących cuda i
używających imienia Jezus, to ludzie, których ten Jezus wogóle nie zna! To
szatan działa przez tych ludzi. Pamiętaj przyjacielu, że Jezus powiedział, że
takich ludzi będzie wielu. Czy jest możliwe, że znasz albo nawet jesteś
wciągnięty w oddawanie czci z takimi ludźmi? Tysiące cierpiących grzeszników
idzie do tych fałszywych nauczycieli i do ich kościołów, aby być uzdrowionymi z
choroby i by słuchać tego czego oni nauczają. Jednak Słowo Boga nazywa te nauki
doktrynami diabła.
Czy widzisz zatem jak ważne jest by czytać, rozumieć i słuchać Słowo Boga? Czy
widzisz jak witalne jest by szukać Boga osobiście i aby dał nam zrozumienie, gdy
studiujemy Biblię i nie ufać ludziom? Wielu biednych, zwiedzionych ludzi szuka
nadnaturalnego doświadczenia. Myślą, że tak długo jak mogą mieć doświadczenie
będące poza ludzkim doświadczeniem, to musi to być dzieło Boga. Ale to nie jest
prawda. Szatan także potrafi czynić cuda.
Czy możemy poznać sługi Boga?
Ludzie doszli do wniosku, że dzieło demonów w kościołach to dzieło Bożego Ducha.
Ludzie wierzą, że jeśli mężczyzna czy kobieta mówią nieznanymi językami, jeśli
uzdrawiają chorych, jeśli potrafią wypędzać demony, jeśli mężowie ci modlą się
jak aniołowie, to muszą to być posłańcy Boga. Zatem ludzie idą tysiącami słuchać
takich i przyjmują ducha jakiego oni posiadają. Ale zapominają o bardzo ważnej
rzeczy: Jezus powiedział: Nie każdy, kto mówi do mnie Panie, Panie, wejdzie do
królestwa niebios; ale ten, który czyni wolę Ojca mego, który jest w niebie
(Mat.7.21). Co jest najważniejsze? Czynienie woli Ojca. To jest kluczowa sprawa!
Możemy poznać sługi Boga po ich posłuszeństwie przykazaniom Boga. Jezus
powiedział: Po owocach poznacie ich (Mat.7.20). Po owocach, nie po cudach!
Dlatego powiedziano nam w Dz.Ap.5.32, że Bóg daje Ducha Świętego tym, którzy są
MU POSŁUSZNI!
Czy Bóg błogosławi nieposłuszeństwo?
Wiele osób jest napełnionych duchem poprzez wyczekiwanie wiele godzin. Inni
tylko przez dotyk ręki ewangelisty. Jednak w tym samym czasie mają poważne
grzechy w swoim życiu. Większość z nich żyje w otwartym nieposłuszeństwie wobec
przykazań Boga. Jednakże wierzą, że zostali napełnieni Świętym Duchem Boga.
Straszliwe zwiedzenie. Ci ludzie uważają, że Bóg błogosławi im w ich
nieposłuszeństwie. Dlaczego mają szukać posłuszeństwa? Jeśli Bóg dał im
największy z darów pomimo ich nieposłuszeństwa Jego prawom, to znaczy, że
podobają się Mu takimi, jakimi są. Widzicie, ponieważ szatan dał im ten dar,
myślą oni, że jest on od Boga i są utwierdzeni w nieposłuszeństwie, w grzesznym
stylu życia. Myślą, że są zbawieni, podczas gdy naprawdę są zgubieni. Dlatego
zwiedzenie jest tak straszne.
Zachowanie demoniczne
Rozważ, drogi przyjacielu zachowanie tych napełnionych duchem. Czy to zachowanie
Ducha Boga? Upadają i krzyczą. Mówią dziwne, nieznane dźwięki, które nazywają
językami, ale żaden człowiek ich nie rozumie. Szukaj w Biblii i zobaczysz, że
żaden sługa Boga tak się nie zachowywał. Ale odkryjesz, że wielu oddających
cześć demonom, napełnionych złymi duchami, zachowywało się w ten sposób
(1Król.18.26,28, Mar.9.20). Szatan opanował wiele kościołów chrześcijańskich
poprzez te kłamstwo. Ci biedni, zwiedzeni ludzie są tak spragnieni napełnienia
duchem, że działają ślepo szukając tego doświadczenia. Otwierają drzwi swych
dusz, aby za wszelką cenę byli napełnieni i szatan, wielki zwodziciel chętnie
daje im ducha.
Strzeż drzwi swego umysłu
Pomyśl chwilę: czy byłoby dobrze mieć otwarte drzwi domu całą noc z napisem
mówiącym: „Każdy uczciwy może wejść”? Oczywiście, że nie. Chociaż masz nadzieję,
że tylko uczciwe osoby odpowiedzą, jednak są też kryminaliści, którzy wejdą
otwartymi drzwiami, aby zamordować i okraść. Musisz mieć drzwi zamknięte i
otwierać tylko tym, którym naprawdę ufasz. Czy tak ostrożni nie powinniśmy być z
naszymi duszami, konfrontując wszystko ze Słowem Bożym? Ale miliony otwierają
swe umysły, by posiadać ducha, bez upewnienia się, jaki to jest ten duch,
któremu pozwalają wejść? Nie zrozum mnie źle. Bóg daje Ducha Świętego zachowując
porządek - nie jest autorem zamieszania, nie napełnia nim tych, którzy są
nieposłuszni Jego przykazaniom. Duch panujący w wielu kościołach jest szatański.
Nieporządek, hałas, zamieszanie. Duch, który nie troszczy się o to czy
zachowujesz przykazania Boga, nie jest Duchem Boga.
Czas wyjścia
Jeśli należysz do kościoła, gdzie ludzie otrzymują ducha, mówią nieznanymi
językami, padają na podłogę, bełkoczą podczas modlitwy to jesteś w wielkim
niebezpieczeństwie. Jesteś w miejscu gdzie złe duchy działają i powinieneś
natychmiast z niego wyjść. Nie ociągaj się. Oddziel się natychmiast od tego
miejsca zanim zostaniesz całkowicie wciągnięty w sieć szatańskiego zwiedzenia
(patrz Obj.18.1-4). Duch Boga mieszka w zgromadzeniach gdzie jest porządek i
spokój, rzeczy są czynione w spokojny, pełen szacunku, rozmyślny sposób. Miejsce
gdzie ludzie wierzą w zachowywanie wszystkich przykazań Boga i gdzie miłość
Jezusa wyrzuca grzech z serca, gdzie widać owoce Ducha: miłość, radość, pokój,
cierpliwość, łagodność, wiarę, cichość, wstrzemięźliwość (Gal.5.22,23). Miejsce
gdzie ludzie są zainteresowani świętym, pobożnym i posłusznym życiem bardziej
niż cudami i dziwami. Pamiętaj, że Słowo Boga mówi nam co szatan może i co
będzie czynił w ostatnich dniach. Ale nie może wyprodukować czystego, świętego
życia, ani posłusznego i pełnego miłości, szczęśliwego Chrystianina. Zatem
szukając dzieła Boga i ludu Boga, musimy patrzeć nie na znaki, cuda, ale szukać
owoców Ducha, gdyż po owocach ich poznacie (Mat.7.20). Tam świętość i czystość
życia oraz prawdy Biblii są nauczane. Taki Chrystianizm jest rzadki w
dzisiejszym świecie, ale mimo wszystko to jest właśnie taki rodzaj
Chrystianizmu, jaki Bóg od nas wymaga.
Owocem zaś Ducha są...
Bardzo dużo czasu i energii ludzie wierzący poświęcają na dyskusje teologiczne,
na rozmowy o doktrynach, o naukach, o poglądach religijnych. Jakże niewiele mówi
się o owcach Ducha. O naszej przynależności do jakiejś grupy decydują poglądy
doktrynalne. Ludzie dzielą się i łączą według swoich upodobań doktrynalnych.
Wierzą, że mają prawdę, że są prawdziwą religią, prawdziwym kościołem. Jakże
niewiele uwagi zwraca się na owoce Ducha. Jest tak dlatego, że ludzie chcą
zakryć te braki owoców i nie chcą spojrzeć prawdzie w oczy, by ujrzeć, że wcale
tak naprawdę prawdy nie mają, wcale nie są prawdziwym ludem. Nie mówi się o
owocach Ducha, nie przyjmuje się jako kryterium wiary i bycia z Jezusem,
posiadania owoców Jego Ducha. Jezus powiedział: Po owocach ich poznacie. Nie po
doktrynach, nie po naukach, nie po głoszeniu ewangelii czy po czynieniu cudów,
lecz po owocach poznajemy prawdziwych uczniów Jezusa. Pierwszym owocem bycia w
Jezusie jest miłość (bezinteresowność). Duch Jezusa jest Duchem miłości.
Natomiast jednym z owoców Ducha w obszarze zdrowia jest wstrzemięźliwość
(Gal.5.23). A uczynki ciała jako przeciwstawieństwo to pijaństwo, obżarstwo,
czyli dogadzanie swojemu ciału. Ci, którzy należą do Jezusa, ukrzyżowali ciała
swoje wraz z namiętnościami i żądzami (wiersz 24).
Kiedy mówimy o wolności w Jezusie, o swobodzie, to pamiętajmy, że wszystko mi
wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko wolno, ale ja nie dam się
niczym zniewolić. Paweł będąc niezaprzeczalnie w Jezusie, powiedział:
Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym (Rzym.6.11). Jeśli
bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała
umartwiacie, żyć będziecie (Rzym.8.13). Ale obleczcie się w Pana Jezusa
Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokoić pożądliwości
(Rzym.13.14). Ale umartwiam ciało moje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc
zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony (1Kor.9.27). Można by jeszcze wiele
cytować. Podobne tym teksty powinny uświadomić nam, że wolność w Jezusie to nie
wolność czynienia na co mam ochotę. Taką wolność daje szatan i prowadzi to do
niewoli ciała, zmysłów. Wolność w Jezusie to ujarzmianie ciała Duchem, to stałe
umieranie dla pożądliwości ciała, zmysłów. Wolny Chrystianin jest wolny od
wszelkich niewstrzemięźliwych nawyków, gdyż wie, że jego ciało jest świątynią
Ducha i wie ile kosztowało zbudowanie tej świątyni. Owocem życia w Jezusie jest
jeden z owoców - wstrzemięźliwość. To powstrzymywanie się od tego, co jest dla
nas szkodliwe, złe. Powstrzymywanie się w sferze diety, pracy, rozrywek,
odpoczynku. Z tym, że w Jezusie jest to owoc Jezusa, czyli Jego Ducha. To nie
perfekcyjne przestrzeganie zasad zdrowia i chlubienie się tym, jako moim
uczynkiem, ale wolność rozumna i dobrowolna, wyboru tego co robię, co oglądam,
co jem, jak spędzam czas. To owoc, czyli efekt życia w Pomazańcu, który jako Pan
kieruje naszym życiem. To mądry wybór wszystkiego co się wokół mnie dzieje.
Nigdy nie uwierzę, że człowiek pijący alkohol czy kawę, palący papierosy,
dogadzający swojemu żołądkowi i jedzący wszystko, człowiek, który nie dba o
swoje ciało, to wierzący Chrystianin. Nie! Jezus powiedział, po owocach ich
poznacie. Paweł mówi, panuję nad swoim ciałem i składam je jako ofiarę duchową,
miłą Bogu (Rzym.12.1,2). Słowo Boga zbyt wyraźnie, w wielu miejscach, mówi nam,
że owocem wiary jest wstrzemięźliwość. Nie jest to niedoskonały owoc moich
ludzkich działań, ale jest on doskonałym owocem zamieszkiwania w Zbawicielu. Ci,
którzy przynoszą owoc Jezusa w swoim życiu, owoc wstrzemięźliwości w jedzeniu,
piciu, pracy, odpoczynku, oglądaniu i słuchaniu, mogą obficie korzystać z
błogosławieństw w zakresie zdrowia fizycznego i duchowego. Niestety takich
owoców jest niewiele. Najczęściej rozumie się wolność w Jezusie jako czynienie
tego, czego mój umysł chce. Ale ten umysł najczęściej jest cielesny więc i owoce
są owocami ciała, a nie Ducha. Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie,
wszystko czyńcie na chwałę Bożą (1Kor.10.31).
Jacek Poreda, David Clayton
Prawda na czas obecny